Firmy logistyczne po Brexicie

Każdego roku ponad 450 tysięcy polskich ciężarówek wjeżdża do Wielkiej Brytanii. Dlatego widmo nadciągającego Brexitu i wynikające z tego tytułu zmniejszenie usług w wymianie towarowej między UK, a resztą krajów europejskich (w tym Polsce) oraz zerwanie płynnego łańcucha dostaw będzie miało bardzo negatywny efekt dla polskich firm transportowych. Jest to szczególnie bolesne z racji odniesionych sukcesów przez naszych przedsiębiorców w trudnej i wymagającej branży, jaki jest międzynarodowy przewóz.

Czy Polska ucierpi?

Chociaż nadzwyczajny szczyt, który odbył się w ostatnią niedzielę (25 listopada 2018) pomiędzy premier Wielkiej Brytanii Theresą May i Szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem miał uzgodnić porozumienie w wielu ważnych kwestiach (jednym z nim są przewozy i handel transportowy) nad Europę nadciąga tornado, trudne do opanowania. Straty uderzą nie tylko w gospodarkę Wielkiej Brytanii, ale również w polskie firmy logistyczne. Dlatego część polskich firm transportowych już od dłuższego czasu szykuje się do nadchodzących politycznych zmian i ogranicza swoje usługi w Wielkiej Brytanii. Jeszcze 10 lat temu transport, który trafiał na Wyspy, oscylował w okolicach 40 procent, aktualnie wynosi on jedynie 25 procent i będzie konsekwentnie redukowany.

Szach i… mat?

Niezależnie od porozumień zawartych podczas nadzwyczajnego szczytu, decyzje muszą zostać zaakceptowane przez resztę państw członkowskich i brytyjskiego parlamentu. Przed Tuskiem i May nastały trudne tygodnie, aby uzyskać końcową ratyfikację ostatecznego Traktatu odłączenia się Wielkiej Brytanii od Unii Europejskiej satysfakcjonująca dla wszystkich. Jeśli jednak weto zostanie użyte, Wielka Brytania może zastosować tzw. twarde wyjście. Byłoby to najgorsze z możliwych scenariuszy. Bez okresu przejściowego, jaki gwarantuje obopólne porozumienie, firmy transportowe znajdą się w kompletnie nowej rzeczywistości bez wcześniejszej możliwości przygotowania się do nadchodzących zmian.

Wprowadzenie odpraw celnych i paszportowych oraz konieczność posiadania gwarancji celnych pogłębi ryzyko w prowadzeniu biznesu usług logistycznych. Wydłużenie nawet o kilkanaście godzin odpraw celnych zwiększy koszty biznesu, a brak infrastruktury pod kanałem La Manche uniemożliwi oczekiwanie na odprawę celną.

Dodatkowo Polska, tak samo, jak Rosja czy Ukraina, będzie zmuszona walczyć o zezwolenia przewozowe i prosić o zwiększenie liczby dodatków przewozowych, z racji, że to my wozimy więcej do Wielkiej Brytanii.

Podsumowanie

Brexit jest problemem dla wielu firm transportowych i boleśnie uderzy w polskich przewoźników. Ciosy zadane przez zmiany polityczne oraz nowe regulacje prawne w przewozach międzynarodowych zachwieją posadami nie tylko firmy logistyczne, ale całą gospodarką naszego kraju.

 

Artykuł powstał przy współpracy z bitlogistics.pl